Jubileusz 350-lecia naszego zgromadzenia

Celebracja Jubileuszu 350-lecia naszego Zgromadzenia, pomimo ogromnych przeszkód związanych z pandemią, przynosi błogosławione owoce życzliwości Boga ku nam. Jednym z tego wyrazów jest uzyskanie zgody kilku kościelnych instytucji i rozpoczęcie procesu beatyfikcyjnego Sługi Bożego Fabiana i 4 towarzyszy, kapłanów Zgromadzenia Księży Marianów: Andrzeja, Eugeniusza, Janisa i  Vaclovasa.

Krótkie biografie Sług Bożych

Biografie pięciu Sług Bożych, chociaż różnią się co do ich pochodzenia, historii życia i posługi pełnionej dla Chrysytusa i Kościoła, to mają jedną wspólną cechę: wszyscy oni byli członkami naszego Zgromadzenia i oddali życie za wiarę.

 Sługa Boży Fabian Abrantowicz urodził się 14 września 1884 roku. Po ukończeniu studiów w Seminarium Archidiecezji Mohylewskiej w Petersburgu i Akademii Duchownej w Petersburgu, dnia 9 listopada 1908 roku przyjął święcenia kapłańskie, po czym wypełniał różne zadania pastoralne. W Lowanium (Belgia) uzyskał tytuł doktora filozofii. W roku 1914 rozpoczął działalność duszpasterską w Petersburgu, gdzie mianowano go również profesorem seminarium duchownego. Po upadku Imperium Rosyjskiego i zamknięciu przez bolszewików seminarium duchownego w Petersburgu w maju 1918 roku, został mianowany, przez biskupa ordynariusza Z. Łozińskiego, rektorem seminarium duchownego diecezji mińskiej. Po zajęciu w roku 1920 Mińska przez bolszewików, F. Abrantowicz udał się do Nowogródka, gdzie prowadził różnorodną działalność duszpasterską. W 1922 roku bp Z. Łoziński mianował go wykładowcą nowoutworzonego niższego seminarium w Nowogródku, następnie sędzią trybunału kościelnego,  egzaminatorem prosynodalnym, cenzorem książek religijnych, członkiem rady administracyjnej diecezji i rady nadzorczej seminarium. W roku 1923 został prałatem kapituły, po czym komisarzem i wizytatorem klasztorów, a w roku 1924 wikariuszem generalnym części diecezji.

W roku 1926 wstąpił do naszego Zgromadzenia i rozpoczął nowicjat w Drui. Początkowo pracował w Drui, po czym dnia 5 maja 1928 roku papież Pius XI mianował go archimandrytą i ordynariuszem–administratorem apostolskim dla Rosjan katolików obrządku wschodniego w całych Chinach z siedzibą w Harbinie. Od początku napotkał ogromne trudności w organizowaniu powierzonej mu misji. Brakowało niemalże wszystkiego, a kontakt ze Stolicą Apostolską był bardzo ograniczony. Jednak z wiarą podjął zadania, jakie zostały mu powierzone. Już rok później otworzył internat dla rosyjskich chłopców – sierot z nadgranicznych terenów. Z czasem sierociniec ten przekształcił się w Liceum Św. Mikołaja. Ponieważ większość Rosjan była prawosławna, także ich objął opieką duszpasterską. W latach 1930-1932 pełnił także funkcję ordynariusza obrządku łacińskiego.

W kwietniu 1939 roku przybył do Rzymu z wizytą ad limina, następnie uczestniczył w Kapitule Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów, a w sierpniu tego samego roku udał się do Polski. Oprócz klasztorów mariańskich, odwiedził także najbliższą rodzinę w Nowogródku. Tam, 1 września 1939 roku, zastał go wybuch II wojny światowej. Przed powrotem do Rzymu, zdecydował udać się do Lwowa i odwiedzić tamtejszych biskupów grekokatolickich: metropolitę A. Szeptyckiego, bpa J. Slipyja i bpa M. Czarneckiego. Tam zachorował i leczył się w szpitalu, po czym zdecydował opuścić tereny zajęte przez Związek Sowiecki i dotrzeć na tereny polskie zajęte przez Niemców. Podczas przekraczania granicy w okolicach Rawy Ruskiej został zatrzymany przez Niemców, którzy następnie przekazali go sowieckiej straży granicznej. Dnia 22 października 1939 roku został aresztowany i przekazany NKWD we Lwowie. Szybko postawiono mu zarzuty przynależności do katolickiego zgromadzenia zakonnego, czynnej walki przeciwko władzy sowieckiej i działalności przeciwko komunizmowi. W styczniu 1941 roku został przewieziony do więzienia Butyrki w Moskwie. Dnia 23 kwietnia 1942 roku specjalna komórka NKWD skazała go na 10 lat łagru w Karagandzie (Kazachstan), ale – z niewiadomych powodów – nigdy więzienia nie opuścił. Tam, 2 stycznia 1946 roku zmarł ex aerumnis carceris, dając przejmujące świadectwo swojej wiary nie tylko wobec innych współwięźniów, ale nawet w stosunku do swoich oprawców, którzy go okrutnie dręczyli, doprowadzając do śmierci.

Sługa Boży Andrzej Cikoto urodził się 5 grudnia 1891 roku. Świecenia kapłańskie przyjął w Petersburgu dnia 13 czerwca 1914 roku. Duszpastersko pracował najpierw jako proboszcz parafii Mołodeczno, a potem w Mińsku objął urząd prokuratora seminarium i wykładowcy teologii fundamentalnej. Po zamknięciu seminarium mińskiego powrócił do diecezji wileńskiej i wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Śluby zakonne złożył 24 września 1920 roku. Następnie krótko przebywał w USA, po czym powrócił do Polski i rozpoczął organizowanie domu zakonnego Księży Marianów w Drui. Tam też prowadził bardzo różnorodną i bogatą działalność: duszpasterską, edukacyjną, charytatywną, kulturalną i społeczną. W roku 1933 na Kapitule Generalnej został wybrany na urząd przełożonego generalnego; sprawował go twórczo i z troską o Zgromadzenie. Po wyborze nowego przełożonego generalnego w 1939 roku i po uwięzieniu przez NKWD Sługi Bożego Fabiana Abrantowicza, papież Pius XII mianował go administratorem apostolskim katolików wschodniego obrządku w Harbinie; przeszedł wówczas na obrządek wschodni. Dnia 22 grudnia 1948 roku milicja chińska otoczyła misję w Harbinie i aresztowano wszystkich marianów, w tym Sługę Bożego Andrzeja oraz kilka osób świeckich. Trzy dni później wszyscy zostali przekazani NKWD. Najpierw Sługa Boży był więziony w więzieniu w syberyjskim mieście Czyta. Postawiono mu m.in. zarzut agitacji przeciwko Związkowi Sowieckiemu i szpiegostwo na rzecz Watykanu. Dnia 28 września 1949 roku otrzymał wyrok NKWD – 25 lat przymusowej pracy w łagrach. Przebywał w kilku łagrach, w końcu został przywieziony do Tajszetu. Podczas pobytu w łagrach starał się codziennie odprawiać Eucharystię, spowiadał, rozdzielał Komunię św., był wzorem dla innych kapłanów i wiernych. Po załamaniu zdrowia na samym początku cięzkich przesłuchań jego stan stale się pogarszał. Zmarł ex aerumnis carceris w szpitalu więziennym w „Oziernoje”, dnia 13 lutego 1952 roku.

Sługa Boży Eugeniusz Kulesza urodził się 8 marca 1891 roku. Do Zgromadzenia Księży Marianów wstąpił 1 stycznia 1915 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 2 października 1921. 10 stycznia 1924 uzyskał tytuł doktora teologii na Uniwersytecie Katolickim we Fryburgu w Szwajcarii. Od 1926 posługiwał w Kolegium Bielańskim Księży Marianów w Warszawie: najpierw jako sekretarz, nauczyciel propedeutyki filozofii, religii, wychowawca i spowiednik uczniów, a od 1936 roku jako sprawny dyrektor i utalentowany reprezentant Zgromadzenia wobec szkoły i władz Polski – przeprowadził m.in. reformę organizacyjną i finansową Kolegium. W 1938 roku, po usunięciu przez polskie władze administracyjne marianów Białorusinów z domu zakonnego w Drui, Sługa Boży Eugeniusz został tam wysłany przez przełożonych celem ratowania placówki. Znajdowała się ona wówczas w bardzo trudnej sytuacji. Tam w krótkim czasie dał się poznać jako dobry przełożony, utalentowany dyrektor, człowiek pełen zapału i osobistej świętości. Od czasu okupacji sowieckiej (1939) całkowicie poświęcił się pracy duszpasterskiej: głosił kazania i rekolekcje, spowiadał bez wytchnienia, dodawał otuchy księżom i siostrom zakonnym, pouczał ich jak mają bronić wiary i wiernych wobec prześladowania ze strony bolszewików, przestrzegał przed angażowaniem się w sprawy polityczne. Po wybuchu wojny niemiecko-bolszewickiej (1941), został aresztowany dnia 30 czerwca 1941 i zamordowany przez żołnierzy sowieckich uciekających przed Niemcami. Kilka dni później wierni odnaleźli jego ciało i pochowali je przy kościele w Drui. Od razu i spontanicznie przez wiernych został uznany za męczennika.

Sługa Boży Vladislovas (alias Vladas) Mažonas urodził się 24 czerwca 1881 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1906 roku. Do Zgromadzenia Marianów wstąpił 4 września 1924 roku, po czym posługiwał m.in. w Mariampolu jako wychowawca młodzieży i redaktor znanego wówczas, katolickiego pisma „Šaltinis”, gdzie m.in. pisał o prześladowaniach Kościoła w Związku Sowieckim. W latach 1932-1934 prowadził duszpasterstwo dla Litwinów w Londynie. W 1934, został posłany do Harbina w Mandżurii do pomocy w prowadzonym przez Zgromadzenie Księży Marianów Rosyjskim Ordynariacie Bizantyjsko-Słowiańskiego Obrządku. Oddany i twórczy w posłudze, był m.in. zastępcą przełożonego misji, wychowawcą i nauczycielem religii we wszystkich szkołach ordynariatu, redaktorem czasopisma „Katoliczeskij Wiestnik”, urzędowym organie Ordynariatu. W 1938 powrócił na Litwę, do Mariampola, gdzie m.in. ponownie został redaktorem pisma „Šaltinis”. Po zajęciu Litwy przez Związek Sowiecki (1940), został aresztowany dnia 14 czerwca 1941 przez NKWD i wywieziony do Krasłagu, przy stacji Rieszoty, łagpunkt 7, w pobliżu jeziora Bajkał, w Krasnojarskim Kraju na Syberii. Tam został poddany bardzo ciężkim przesłuchaniom i torturom, wskutek czego nieodwracalnie utracił zdrowie. Oskarżono go o rewolucyjną działalność i wrogość przeciwko Związkowi Sowieckiemu, wynikającą z pobudek religijnych i osobistych przekonań. Dnia 21 kwietnia 1942 roku został skazany na karę śmierci. Wyroku jednak nie wykonano, ponieważ celem kolejnych przesłuchań zdecydowano wysłać go do Moskwy, gdzie dotarł dopiero w lutym 1944 i od razu skierowano go do więziennego szpitala w Moskwie w Butyrkach. Tam zmarł w styczniu 1945 r. ex aerumnis carceris niezłomny w wierze do końca.

Sługa Boży Janis Mendriks urodził się 21 stycznia 1907 roku. 26 października 1926 roku wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Święcenia kapłańskie przyjął 3 kwietnia 1938. Posługiwał gorliwie w parafii Księży Marianów w Vilani oraz w kilku pobliskich parafiach, a w czasie II wojny światowej w różnych miejscowościach. Po zajęciu Łotwy przez Niemcy został mianowany proboszczem w Ostrone. Na terenie tej parafii, w czasie jego posługi, partyzanci zabili policjanta, który współpracował z Niemcami. Władze okupacyjne zarządziły uroczysty, katolicki pogrzeb, ale Sługa Boży odmówił, argumentując, iż zabity żył w grzechu publicznie znanym: w konkubinacie bez sakramentu małżeństwa. Kiedy w nocy przed pogrzebem nieznani ludzie zasypali  przygotowany wcześniej grób i wykopali inny poza ogrodzeniem cmentarza, władza okupacyjna zrzuciła całą odpowiedzialność na proboszcza. Po wielokrotnych przesłuchaniach i zagrożeniu wywiezieniem do obozu koncentracyjnego, za zgodą przełożonych zakonnych Sługa Boży zbiegł i ukrywał się przez około dwa lata, to jest aż do końca wojny w roku 1944. Na początku drugiej okupacji sowieckiej rozpoczął posługę jako proboszcz. Dnia 25 października 1950 roku został aresztowany przez służby sowieckie, a 24 marca 1951 roku otrzymał wyrok 10 lat przymusowych robót w łagrze w Workucie mi.in. za „antysowiecką agitację”. Przebywając w łagrze, pełen gorliwości o zbawienie dusz, potajemnie i z oddaniem kontynuował pracę duszpasterską pośród więźniów. Na fali odwilży powstałej po śmierci Stalina (5 marca 1953 r.), więźniowe rozpoczęli strajk celem odzyskania wolności. Władze obozowe wezwały wojsko, które 1 sierpnia 1953 roku otoczyło obóz. Sługa Boży Janis, przekonany, że jako kapłan powinien iść tam, gdzie giną ludzie i przygotowywać ich na spotkanie z Bogiem, poszedł do pierwszego szeregu więźniów. Umarł zastrzelony wypowiadając formułę rozgrzeszenia: „Misereatur vestri Omnipotens Deus…”.